Oświadczenie Kurii z dn.: 23. września AD 2017

OŚWIADCZENIE
ZWIERZCHNIKA KOŚCIOŁA

           Pan Bóg jest drogą, prawdą i życiem. Kto trwa w prawdzie, trwa w Bogu, a kto odchodzi od prawy, odchodzi od Boga.

Drodzy bracia, drogie siostry w Chrystusie, naszym Panu!

Ostatnie tygodnie były swoistym milczeniem z mojej strony. To publiczne milczenie było bardzo potrzebne. Prosiłem Pana Boga o siłę, o wsparcie, o rozwiązanie problemów, o to, by wskazał mi drogę, którą mam kroczyć. Pan Bóg najwyraźniej kazał mi posłuchać słów z kart Ewangelii Mateuszowej „gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.”. Pokorne usłuchanie i poddanie się woli Bożej dało owoc. Teraz wiem na pewno, utwierdziłem się w tym, że nasz dom – Kościół, jest domem, który na skale jest utwierdzony. „Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom.”. I nie runął, bo ten Dom, to Kościół Chrystusowy.

Te ostatnie tygodnie, to czas informacyjnego chaosu. Wiele osób zostało wprowadzonych w błąd, chociaż ja użyję tutaj dosadniejszego słowa – okłamanych. Pycha, zazdrość, chciwość, małostkowość to pierwsze słowa, jakie przychodzą mi na myśl, które musiały wpaść w serca i umysły tych, który podnieśli rękę na Kościół Starokatolicki w Rzeczypospolitej Polskiej. Chęć przejęcia władzy, posiadania tytułów stała się silniejsza niż uczciwość, prawda, prawo kościelne czy nawet złożone przed Bogiem przyrzeczenia. Wielu duchownych wypowiedziało posłuszeństwo swojemu biskupowi – Zwierzchnikowi Kościoła. Część świadomie, część przez zmanipulowanie przez tych, którzy chcieli się pozbyć swojego biskupa. Postawa Zwierzchnika, który chce oczyścić wizerunek Kościoła, przyznać się publicznie do błędów i za nie przepraszać, a także w sposób klarowny pokazywać prowadzoną działalność niektórym była nie na rękę. Zatracanie się w dobrach doczesnych jest sprzeczne z celem działania wspólnoty Kościoła. Podstawowym celem działania Kościoła, jest zbieranie dóbr wiecznych dla Jego członków, a nie doczesnych. Próba przedstawienia osoby biskupa jako tego, który sam zdradził depozyt wiary, okazała się porażką. Uruchomiono przeciwko mnie wszelkie możliwe środki, by przekonać jak największą liczbę osób, że zdradziłem tajemnicę spowiedzi. To było dla mnie nożem wbitym prosto w serce. Początkowo myślałem, że to działanie jednej osoby, które odebrałem jako zemstę, jednakże kolejne dni pokazały zupełnie inny obraz. Dziś z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że to było zaplanowane działanie. Działanie wymierzone w moją osobę, by pozbyć się mnie z Kościoła. Trzeba nie mieć sumienia, ażeby zrobić coś tak perfidnego. Mam nadzieję, że Ci, którzy dopuścili się tak haniebnego czynu dostrzegą kiedyś swój błąd, bo w tym momencie straszą mnie sądem – nie ostatecznym, ale tym ziemskim, świeckim. Podrabianie dokumentów, poświadczanie nieprawdy, pomówienia, wręcz oszczerstwa, to tylko niektóre z czynów, jakich się dopuścili. Bezprawna próba przejęcia władzy i wybór nowych „władz” okazały się nieskuteczne. Kościół, pomimo tego, że jest przede wszystkim wspólnotą życia duchowego, jest także instytucją prawną. To nie jest grupa ludzi, w której decyduje ten, kto głośniej krzyczy. Kościół Starokatolicki w Rzeczypospolitej Polskiej jest legalnie działającym Kościołem, zarejestrowanym prawnie od wielu lat i obowiązują w nim pewne zasady. Zasady, których łamać nie wolno. W tym miejscu serdecznie dziękuję tym, którzy stanęli na straży prawa, zarówno kościelnego, jak i świeckiego, a więc całemu Departamentowi Wyznań Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji za pełen profesjonalizm, fachowość, poważne i odpowiedzialne podejście do sprawy. Dziękuję także tym księżom, klerykom i braciom, a także wiernym i sympatykom Kościoła, którzy nie odeszli od prawdy i nie ugięli się zastraszaniu, albo nie dali się przekupić. Ze szczerego serca wam dziękuję.

Ogromne zamieszanie, natłok informacji, często sprzecznych. Postanowiłem przedstawić, jak to było naprawdę. Na sam początek wyjaśnię, iż nigdy nie zakpiłem sobie z jakiegokolwiek sakramentu, a tym bardziej z tak ważnego, jakim jest sakrament Pokuty i Pojednania. Nigdy nie zdradziłem tajemnicy spowiedzi. W tej sytuacji, za jaką zostałem „osądzony”, bardzo trudno byłoby złamać tajemnicę spowiedzi, gdyż spowiedzi nie było. Kłamliwie została przedstawiona sytuacja jakoby rozmowa w cztery osoby, przy herbacie i papierosie była spowiedzią. Powtarzałem, powtarzam i będę powtarzać. Dopuszczalna jest spowiedź w formie rozmowy, lecz nie istnieje coś takiego jak rozmowa w formie spowiedzi. Coś takiego, to jakieś komunistyczne metody zachowania poufności. Nigdy się nie zgodziłem i nigdy się nie zgodzę na rozmowę „w formie spowiedzi”. Jest to kpienie z tego sakramentu. Przy tej okazji zostały powyciągane dodatkowo jakieś niestworzone historie dotyczące mojej osoby. Ogrom pomówień, by przedstawić mnie jak w najgorszym świetle. Chciałem jasno powiedzieć: nie jestem osobą karaną. Nigdy nie zostałem skazany, nie została nawet orzeczona przez sąd wobec mnie żadna grzywna. Faktem jest jednak, iż była prowadzona przeciwko mnie sprawa karna, która została warunkowo umorzona. Odbiegłem od głównego wątku, więc chciałbym do niego powrócić. Przedstawię całą sytuację w datach, a potem odniosę się do tego prawnie. Proszę mi także wybaczyć, ale nie będę używał w tym momencie nazwisk osób, które nie są już członkami Kościoła.

30.08
– Stwierdziłem nieważność przyjętych święceń diakonatu przez Pana N.;
– Pan N. składa do Trybunału Kościoła wniosek o usunięcie Zwierzchnika;

01.09
– Trybunał proponuje mediację;

03.09
– Pismo Pana N. o odmowie podjęcia mediacji;
– Do Trybunału wpływają dwa pełnomocnictwa do głosowania na obradach synodu 9 września;

04.09
– Do Trybunału wpływa pismo od Pana N., informujące, jakobym złamał tajemnicę spowiedzi;

05.09
– Do Trybunału wpływają kolejne dwa pełnomocnictwa do głosowania na obradach synodu;

06.09
– Trybunał orzeka bez przeprowadzenia jakiegokolwiek przesłuchania mnie, że złamałem tajemnicę spowiedzi i stwierdza, że nie jestem już Zwierzchnikiem;

06-08.09
– Do Trybunału wpływają kolejne pełnomocnictwa do głosowania na obradach synodu.

09.09
– Odbywają się nielegalne „obrady synodu” i wybór nowego „zwierzchnika”, „wikariusz generalnego” oraz rozdawane są inne „stołki”.

Nie trzeba być prawnikiem czy jakimś specjalistą. Nie trzeba szczególnie wytężać myślenia. Jak to możliwe, że przed złożeniem „doniesienia” o złamaniu tajemnicy spowiedzi, napisane były pełnomocnictwa do udziału w obradach „synodu”, który ma wybrać „nowego zwierzchnika”? Nadmienię, że nie jest to mój domysł, a fakty. „Trybunał” przesłał dokumenty z tych „obrad” do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Jako Zwierzchnik Kościoła mam wgląd w dokumentację, która jest przesyłana w imieniu Kościoła. Są tam podpisy osób, które poświadczyły tą nieprawdę. Z relacji części z tych, którzy przesłali „pełnomocnictwa” wiem, iż zostało to na nich wymuszone kłamstwem przez kilku „księży”.

Uznaję za bezsensowne rozwodzenie się nad tym, jakie warunki dotyczące zwoływania obrad synodu zostały złamane, bo zostały złamane wszystkie, jakie przewiduje prawo – osoba, która zwołuje, czas zwołania, sposób zwołania, sposób prowadzenia obrad, nawet przepis o obecności delegatów. Ośmiu, już byłych duchownych Kościoła stwierdziło sobie, że ma prawo być „synodem”. Stwierdzam jasno: III Sesja VI Nadzwyczajnego Synodu Kościoła się jeszcze nie odbyła, decyzje podjęte na tym „spotkaniu” były nielegalne i nie mają żadnej mocy prawnej, nie został wybrany żaden nowy zwierzchnik ani wikariusz generalny, nie zostały dokonane żadne elekcje biskupie, nie zostały wprowadzone żadne składki od duchownych. Jeśli ktoś dokonał przelewu na wskazany rachunek bankowy, zalecam domagać się zwrotu tychże środków. Jeśli nie zostanie to dokonane, będzie miało to znamiona przestępstwa opisanego w art. 286. § 1 Kodeksu Karnego. Wszystkim duchownym Kościoła udostępnię protokół z tegoż „spotkania”. Zalecam także szczególną ostrożność w kontaktach z tymi, którzy zostali usunięci ze wspólnoty Kościoła, gdyż już na mnie zaczęli się mścić, że ich plan się nie udał.

Informuję, iż jedyną witryną internetową, na jakiej publikowane są prawdziwe informacje o Kościele Starokatolickim w Rzeczypospolitej Polskiej jest strona internetowa www.starokatolicy.pl

W dniu dzisiejszym, na tej stronie pojawią się informacje o placówkach Kościoła, danych adresowych oraz spis duchownych posiadających jurysdykcję (misję kanoniczną) Kościoła.

MSWiA opublikowało dziś zaktualizowany wykaz Kościołów i innych związków wyznaniowych. Mam nadzieję, że na tej podstawie, oraz na podstawie strony internetowej Kościoła, nieprawdziwe informacje zamieszczone w sieci (m.in. na wikipedii) zostaną poprawione.

Ze szczerego serca wszystkim błogosławię i bardzo proszę o modlitwę za mnie i za Kościół.

ZWIERZCHNIK KOŚCIOŁA

+ Artur Wieciński